Dawno nie pisałam. Z powodu braku czasu i weny twórczej.
Właśnie siedzę u Kariny, dopiero co wróciłyśmy z bitwy na śnieżki z Ra i Karoliną. Siedzimy, gramy w GTR, jemy, słuchamy muzy z eMula, gadamy i wogóle jest super. Nareszcie wrzuciłam troche na luz, moge sie uspokoić, pomyśleć…
Za dużo rzeczy na raz się ostatnio dzieje.
No „poznałam nową” osobę. Mianowicie gdałam sobie z Ignasem, koleś jest „akceptowalny”.
O własnie leci Hey [sic!].
Kali siedzi przy drugim kompie i pewnie pisze z Żabikiem (czyli jej miłością wielką, chodź ja osobiście powiedziałabym, że jej większą miłością jest Jonas xixi )
Jak grałam dzisiaj z Kariną w GTR, to uparłam się, że ona będzie wciskać pedały, a ja kierować. Ona uważała, że pewnie się nie zgramy i pójdzie nam fatalnie ;] I co? Przyjechałyśmy pierwsze ;]
Dobra to ja spadam jeszcze pograć ;]
Narka @ll!!!