Ostatnio ciągle nasuwa mi się pytanie: czy człowiek kiedykolwiek może o sobie powiedzieć, że jest szczęśliwy? Przecież każdego dnia dochodzą nam nowe zmartwienia. Jak w tej sytuacji można być szczęśliwym? Często zastanawiam się czy ja kiedykolwiek będę szczęśliwa? Czy to możliwe? Miałam taki wspaniały weekend, spędziłam go z taką wspaniałą osobą. Tylko wróciłam do domu i już miałam zepsuty humor – przez tą osobę właśnie. Staram się nie brać tego wszystkiego do serca, naprawdę. Ale to trudne. Trudniejsze niż cokolwiek do tej pory. Nie umiem sobie poradzić i jestem z moimi problemami sama. Jest tylko jedna osoba, która nie odwraca się ode mnie w trudnych chwilach, jedyna, której zawsze mogę się wypłakać. To jedyna osoba, która nie zrobiła mi krzywdy. Czasami wydaje mi się, że jestem szczęśliwa gdy widzę słońce. Gdy nie ma chmur na niebie. Gdy jestem ze znajomymi, gdy się śmieję. Czasami gdy dostanę bukiet białych róż. Ale gdy tylko mam chwilę, żeby pomyśleć, żeby się nad czymś zastanowić, to zastanawiam się nad rzeczami przykrymi. I od razu się smucę. Szczęście. To takie uczucie, którego doświadczamy, gdy jest nam dobrze. Ale nigdy nie może być nam dobrze. Zawsze będziemy mieć problemy. Nawet malutkie.